HORTITERAPIA I NOWI DZIAŁKOWICZE

Hortiterapia –  czyli ogrodolecznictwo temat główny szkoleń które się odbyły 6 – 7 grudnia w Turawie. Osobiste bardzo dobre wrażenie wywołane na mnie przez wykładowców z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu p. dr. inż. Ewelinę Gudarowską, dr. inż. Marta Czaplicka-Pędzich prof. Regina Dębicz oraz Andrzeja Zugaja z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Roślin w Opolu. Mamy Hortiterapie czynną i bierną. Wiadomo że w okresie zimy mamy więcej czasu na Hortiterapie bierną. Mamy więcej czasu aby przyglądać się przyrodzie od której moim zdaniem ostatnimi latami się oddalamy. Oddalamy się z własnej głupoty, chociażby ostatni Sylwester który wręcz mną wstrząsnął – strzały, petardy no nic innego bezmyślność ludzka. Leżące martwe ptaki na chodnikach, błąkające się psy i koty. Jest to szczyt głupoty nie tej młodej niedojrzałej jeszcze młodzieży, ale ich rodziców którzy nie potrafią wytłumaczyć swoim dzieciom co to jest przyroda i życie które w niej jest. Życie które na co dzień gołym okiem można zobaczyć lub usłyszeć.  Sam wykład dr. Eweliny Gudarowskiej był dla wszystkich jak zwykle bardzo emocjonalny i bardzo ciekawy. Słuchacze z ciekawością słuchali jej wykładu o hortiterapii nikt nie myślał o jakiejś przerwie, każdy był mocno wsłuchany w wypowiedzi tych wspaniałych wykładowców  za co bardzo dziękujemy. Dziękujemy również prezesowi PZD Okręgu Opolskiego prof. Bartłomiejowi Kozerze, wiceprezes p. Teresie Strzelec, p. Ewie Majewskiej którzy takie szkolenie zorganizowali. Z pewnością wykłady z Turawy będą rozpowszechniane przez nas społecznych instruktorów, a jest o czym mówić gdyż ten temat jest bardzo obszerny i ciekawy. Ciekawy nie tylko dla seniorów działkowych ale również dla tych młodych nowych działkowiczów. Zauważam wręcz odwrotnie, że ten młody nowy działkowicz jest zadowolony z równo skoszonego trawnika, czystej wodzie w basenie nie zauważając przyrody. Uważam, że powinien być szczęśliwy z pięknie kwitnących kwiatów dobrze owocujących drzew warzyw bez chemii, śpiewających ptaków, przylatujących niekiedy pszczół, trzmieli, murarek i innych zapylaczy. Kiedyś ten młody działkowicz pewnie to zauważy ale na to trzeba czasu a przede wszystkim należy tę dziedzinę pokochać lub przynajmniej polubić.

Z poważaniem   
Piotr Gadziński
Instruktor Okręgowy
SSI PZD Okręg Opolski