Życie ptaków w ROD na RELAXie w Polskiej Nowej Wsi (1): Kwiczoł

W styczniu w naszym ogrodzie zatrzymało się stado wędrownych kwiczołów. Pewnie przyleciały z północy i odlecą na południe szukając cieplejszych krajów, dla tych co przylecą z dalekiej północy u nas będzie wystarczająco ciepło, aby zostały z nami na całą zimę. Te szukały cieplejszego miejsca, skorzystały z ogrodowej stołówki żywiąc się pozostawionymi na drzewach przemarzniętymi jabłkami i jarzębiną. Nie pogardziły także owocami ligustru, berberysu, rokitnika, irgi czy winobluszczu. Wiosną i latem będą żywiły się na polach i łąkach drobnymi bezkręgowcami.

Nazwa kwiczoł jest adekwatna do głosów wydawanych przez te ptaki. Podczas startu wydobywają z siebie dźwięki, które mogą przypominać kwiczenie świni: „Kwi, Kwi, Kwi” – tak właśnie rozpoczynają swój start stada. Ptaki te mają charakterystyczne trójbarwne upierzenie: szara głowa i kark, brązowy grzbiet i wierzch skrzydeł oraz czarnobrunatny ogon. Na piersi i bokach gęste czarne kreskowanie, plamy mają kształt grotów. Dziób u samców zmienia kolor w zależności okresu godowego, gdy jest okres godowy jest żółty a gdy go nie ma ciemnieje na czubku i z wierzchu, upodabniając do dziobów samic i młodych. Wokół oczu i dzioba zaczernienie, różnej wielkości i intensywności. Dorosłe osobniki dorastają do wielkości między 25 a 28 cm.

Ptaki te gniazdują w ogrodach ale najlepiej czują się wśród polnych zadrzewień, zwłaszcza w dolinach rzek. Są dosyć płochliwe dlatego będą trudne do podglądania.

Porada dla działkowców:

  1. sadźmy dla kwiczołów drzewka: jarzębinę, czarny bez i rajskie jabłonie
  2. wykładajmy zimą jabłka na ziemię pod karmnikiem, oczywiście najlepiej, wcześniej je przekroić ale też rodzynki i drobno pokrojone daktyle. Jak tylko zleci się stadko kwiczołów, to jabłka szybko znikną spod karmnika.

Autorzy tekstu:
Teresa Magdy – działkowiczka ROD “Relax” w Polskiej Nowej Wsi
Ewa Majewska – St. instruktor ds. ogrodnictwa OZ PZD w Opolu

Autor fotografii: Teresa Magdy