Pies zatruł się na terenie ROD!

Wiele się mówi o szkodliwości glifosatu dla ludzi i środowiska a mimo to preparat Roundup to w dalszym ciągu popularny środek wśród działkowców stosowany na każdy chwast. Bo jakże łatwo jest coś kupić, wykonać oprysk i odczekać kilka tygodni, aż sprawa sama zniknie.

Na jednym z prudnickich ogrodów działkowych doszło do zatrucia pieska. Okazało się, że powąchał on chwasty rosnące na alei w wzdłuż ogrodzenia jednej z działek, które wcześniej zostały opryskane preparatem Roundup. Piesek przeżył ale jego właściciele też przeżyli chwile grozy w obawie o swojego pupila. Okazało się, iż jeden z działkowców chcąc iść na skróty i zamiast fizyczną pracą przy pomocy motyczki usunąć chwasty rosnące wzdłuż jego działki zastosował środek chemiczny. Oczywiście o wykonaniu zabiegu nikogo nie powiadomił bo jak tu informować około 200 osób bo tyle też działek liczy ten sektor. Wiele się mówi o ochronie środowiska, o tym iż działki powinny być tą oazą zieleni bez chemii a jednak nie do wszystkich wiedza dociera. Dlaczego?… widocznie świadomość wielu działkowców w tym zakresie jest w dalszym ciągu zbyt niska. Jakże skrajną nieodpowiedzialnością wykazał się ten działkowiec stosując tak silny preparat na części wspólnej ogrodu. Ciekawe także czy preparat ten też stosuje na swojej działce pomiędzy grządkami warzywnymi…

Zwracamy się do wszystkich działowców, aby zaprzestali stosowania silnych preparatów chwastobójczych  ogrodach działkowych. Mamy zamiast tego narzędzia – motyczkę, wyplewienie kawałka ścieżki czy alejki jest o wiele prostsze i szybciej rozwiązuje problem niechcianych chwastów. Ile to zachodu wymaga, aby pojechać po ten środek do sklepu to potem go rozrobić, iść opryskać z rana lub wieczora po oblocie pszczół, umyć opryskiwacz i odczekać kilka dni na efekt. Z motyczką temat załatwiony już pierwszego dnia w kilkanaście minut.

Tym razem trafiło na pieska, ale to mogło być dziecko, które zerwać kwiatka lub podnieść kamyk w miejscu w którym ów preparat został zastosowany. Pamiętajmy o tym, że jesteśmy tylko elementem ekosystemu. Zło wyrządzone przyrodzie w związku z tym wraca do nas.

Instruktorzy okręgowi SSI PZD
oraz St. instruktor ds. ogrodnictwa
Okręg Opolski w Opolu